Dwa razy dziennie pływa po 8 kilometrów, dodatkowo codziennie godzinę "pakuje" w siłowni. Otylia Jędrzejczak katuje się na zgrupowaniu w hiszpańskich górach Sierra Nevada, 2320 metrów nad poziomem morza. A to wszystko po to żeby na igrzyskach olimpijskich w Pekinie walczyć o medale.
Treningami Otylii Jędrzejczak i Pawła Korzeniowskiego kieruje trener Paweł Słomiński.
"Gołym okiem widać, że Oti i Paweł lepiej znoszą treningi na wysokościach niż w ubiegłym roku. Zwłaszcza "Korzeń" trenuje bardzo dobrze. Nie mogę na niego narzekać, choć w przeszłości różnie bywało. Teraz chociaż jest śpiochem, na pierwszy trening, o szóstej rano, przychodzi punktualnie" - opowiada "Super Expressowi" Słomiński.
W przyszły czwartek Oti i spółka wracają do kraju. Do Sierra Nevada powrócą za półtora miesiąca. Znów na trzy tygodnie.
"Chcę przygotować Otylię na walkę o złoty medal, a Pawła o podium na 200 metrów motylkiem" - mówi otwarcie Słomiński.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane