Dziennik Gazeta Prawana logo

Skandal na mistrzostwach świata w hokeju

12 maja 2008, 13:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Takie rażące błędy nie zdarzają się często. Podczas odbywających się w Kanadzie mistrzostw świata w hokeju na lodzie sędziowie w meczu z USA uznali Finom bramkę, której nie było. I mimo że taką opinię wyrazili przedstawiciele międzynarodowej federacji, to wyniku nie zmieniono.

W 43. min sędziowie uznali bramkę przypisaną Ville Koistinenowi. Bramka nie powinna zostać zaliczona, ponieważ krążek wpadł przez zewnętrzną część bramki. Był to pierwszy gol fińskich hokeistów, którzy do tego momentu przegrywali 0:2. Bramka podniosła ich na duchu i pojedynek rozstrzygnęli na swoją korzyść - 3:2.

Sędziowie główni meczu - Rosjanie Wiaczesław Bułanow i Aleksandr Polakow - mieli wątpliwości co do tego, czy był gol i postanowili zasięgnąć opinii arbitra technicznego, odpowiedzialnego za zapis wideo. Decyzja była jednoznaczna - bramka została uznana. W konsekwencji - sędzia techniczny, którego nazwiska nie podano - nie będzie do końca mistrzostw pełnił swojej funkcji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj