Dziennik Gazeta Prawana logo

Wioślarski mistrz nie chce kończyć kariery

12 maja 2008, 18:24
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Robert Sycz, dwukrotny mistrz olimpijski, zamierza wiosłować aż do 2012 roku. Tym samym nasz sportowiec definitywnie przerwał plotki, mówiące o tym, że niebawem skończy karierę. "Do 2012 roku będę startował na pewno. A jeśli będę osiągał dobre wyniki, to nawet jeszcze dłużej" - oświadczył wioślarz.

Dotychczasowy partner Sycza z wioślarskiej "dwójki", Tomasz Kucharski wolałby po Pekinie przesiąść się do czwórki. Sycz będzie więc musiał poszukać nowego wioślarza. "Jest wielu znakomitych zawodników, z którymi mógłbym startować" - przyznaje optymistycznie.

Badania wydolnościowe naszego wioślarza są minimalnie gorsze niż w 2000 i 2004 roku, ale Sycz nie robi z tego tragedii, tylko przygotowuje się na olimpiadę w Pekinie. Na razie wciąż nie ma jednak kwalifikacji. I to jego cel na najbliższe tygodnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj