Robert Sycz ma na swoim koncie dwa złote medale igrzysk olimpijskich, ale wciąż czuje się niespełniony jako sportowiec. "Nie było mnie w Pekinie, jednak będę walczył o medal na olimpiadzie w Londynie" - zapowiedział nasz wioślarz i dodał, że będzie pływał do 2012 roku.
Z kim w parze? Tego nie wiadomo. Sycz już od jakiegoś czasu poszukuje kompana do dwójki wagi lekkiej. "Drugiego Kucharskiego ciężko będzie znaleźć" - przyznaje.
Sycz nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w wioślarstwie. "Czuję się sportowcem niespełnionym. . Już nieważne z jakiego kruszcu" - tłumaczy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|