Dziennik Gazeta Prawana logo

Piłkarz o mało nie zmarł na zawał podczas meczu

19 stycznia 2008, 15:10
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Tragedia była o włos. Piłkarz z Madagaskaru Marco Randrianantoanina dostał ataku serca podczas meczu drugiej ligi francuskiej. Tylko dzięki błyskawicznej pomocy lekarza i zabraniu zawodnika do szpitala udało się go uratować.

Kibice aż zamarli z przerażenia. W 23. minucie zawodnik Niort upadł na murawę podczas wyjazdowego meczu z Sedan (0:1). Od razu został zabrany do szpitala w Reims i to mu uratowało życie. "Pacjent przeszedł atak serca, ale jego życie nie jest zagrożone" - oświadczyli lekarze.

Marco Randrianantoanina jest kolejnym piłkarzem, który dostał ataku serca podczas meczu. Trzy tygodnie temu zmarł kapitan drużyny Motherwell 35-letni Phil O'Donnell. Już najwyższy czas, żeby Światowa Federacja Piłkarska (FIFA) zajęła się tym problemem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj