Śledczy już nie mają do niego cierpliwości. Ryszard F. pseudonim Fryzjer na każdym kroku utrudnia im pracę. Dlatego, decyzją sądu we Wrocławiu, mężczyzna uważany za ojca chrzestnego mafii w polskiej piłce pozostanie w areszcie o miesiąc dłużej. Za kratami siedzi już od czerwca 2006 roku.
"Fryzjer" złożył już zeznania w procesie Arki Gdynia. Twierdzi, że jest uczciwym człowiekiem, z którego zrobiono "kozła ofiarnego". Przekonywał, że jest po prostu "bezinteresowny i chętnie pomaga innym".
Sądu to nie przekonało i Ryszardowi F. przedłużono areszt. Powód ten sam co zawsze - "realne zagrożenie, że mężczyzna będzie utrudniał toczące się śledztwo i będzie mataczył". Już kilka razy "Fryzjer" dawał temu przykład, jak choćby szmuglując grypsy, które chował pod językiem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|