Dziennik Gazeta Prawana logo

Marcin Lijewski: To będzie wojna!

30 maja 2008, 01:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłkarze ręczni rozpoczynają dziś we Wrocławiu turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich. Dwa najlepsze zespołu zagrają w Pekinie. Polacy będą rywalizować z Islandią, Szwecją i Argentyną. "To będzie najważniejszy turniej w moim dotychczasowym życiu" - mówi w rozmowie z DZIENNIKIEM Marcin Lijewski.

Marcin Lijewski: To będzie wojna. Wszyscy przyjechali do Wrocławia z jednym nastawieniem: wygrać. Dużo meczów już w życiu rozegrałem, na różnych szczeblach. Ale dopiero w tym tygodniu zdałem sobie sprawę, po co to wszystko robiłem. Właśnie dlatego, żeby znaleźć się w tym miejscu i w tej sytuacji. To będzie najważniejszy turniej w moim dotychczasowym życiu. Nasz zespół pracuje z Bogdanem już czwarty rok. Cały czas mając na uwadze olimpiadę w Pekinie. Teraz nadeszła pora, żeby postawić kropkę nad i.

Lepiej byłoby zacząć z Argentyną, żeby łagodniej wejść w turniej, ale nie ma co narzekać. Przecież już wygrywając dwa pierwsze mecze, jesteśmy na olimpiadzie.

Szwedzi to wielka drużyna, nie ma co ukrywać. Ale dla nas jest to po prostu jeden z trzech przeciwników, których musimy pokonać. Wiemy o nich dużo, właściwie prawie wszystko. Mają bardzo dobrą obronę, zacieśniają środek i będzie nam bardzo trudno grać z obrotowym, mają też świetnych bramkarzy. Ale my także posiadamy atuty, które wykorzystamy. Wprawdzie ostatnio bilans gier ze Szwedami mamy korzystny, ale tym bym się nie sugerował, bo statystyki bywają złudne.

Czuję się pewnie i to jest najważniejsze. Muszę po prostu dobrze zagrać i naprawdę nie ma znaczenia, ile zdobędę bramek. Mogę nawet nie trafić ani razu w trzech meczach, byleby wszystkie wygrać.

Nigdy nie golę się przed meczami. Ale mam nadzieję, że w sobotę wieczorem będę już ogolony. To by znaczyło, że jesteśmy na igrzyskach.

Większość czasu zabierają nam treningi i różne zajęcia wewnątrz drużyny. Ale znajdujemy też czas na wyjście do kina czy rozmowę z rodziną.

Jak ją zobaczyłem pierwszy raz z zewnątrz, to zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. W środku też jest niezwykła, już się nie mogę doczekać, kiedy ją zobaczę wypełnioną kibicami, krzyczącymi "Polska, Polska"!

Każdy z tych trzech meczów będzie na śmierć i życie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj