Dziennik Gazeta Prawana logo

Adamek wygra, bo lubi być mistrzem świata

18 kwietnia 2008, 12:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Już tylko jeden dzień dzieli nas od walki Tomasza Adamka z O'Neilem Bellem. "Chcę być mistrzem, a najkrótsza droga do zdobycia mistrzowskiego pasa to pokonanie Bella. A ja lubię być mistrzem świata. Bell stoi na mojej drodze do pieniędzy i sławy" - mówi nasz bokser.

Adamek trenuje nietypowo, bo po 23. Nie ma wyboru. "Od momentu kiedy podpisany został kontrakt z telewizją ESPN na pokazywanie walki w Stanach na żywo, wiedziałem, że będę musiał przygotować swój organizm na nocną walkę, na coś zupełnie innego niż zwykle. Na ring w Katowicach wyjdę zaraz po 12 w nocy" - mówi w rozmowie z portalem bokser.org.

Polak przyznaje, że w wyborze rywala pomogła mu federacja IBF, wyznaczając Bella jako jego obowiązkowego rywala przed walką o pas. "Mogłem kombinować, ale po co? Mam 32 lata i ani chwili czasu do stracenia. Walka z Bellem to najkrótsza droga do mistrzowskiego pasa. A do tego boks to mój zawód i sposób na zarabianie pieniędzy" - podsumowuje Adamek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj