Krzysztof Hołowczyc wrócił za kółko i już wygrywa. Na początek zajął pierwsze miejsce w prologu Rajdu Tunezji. Odcinek trasy był krótki - zaledwie 2.5 kilometrowy - ale niezwykle ciekawy. W Rajdzie Tunezji ścigać się będzie 97 motocykli i quadów, 11 ciężarówek i 91 samochodów.
Hołowczyc pojechał w prologu z pilotem Jeanem Marc Fortinem z załogi Nissan Navara. Stworzyli Orlen Team. Prolog Rajdu Tunezji to pierwszy z czterech wyścigów eliminacyjnych Pucharu Świata.
"To pierwszy odcinek specjalny, który przejechałem w tym roku i od razu zwycięstwo. Mam świadomość, że to tylko mała przygrywka do tego ogromnego, bardzo trudnego rajdu. To prawie pół Dakaru, więc trzeba walczyć spokojnie i mądrze. Sukces jednak zawsze cieszy" - opowiada "Hołek".
Niezadowolony ze swojego występu był natomiast inny z Polaków, Łukasz Komornicki.
Rajd Tunezji to pierwszy maraton pustynny od czasu odwołanego w styczniu Rajdu Dakar. Trasa liczy sobie 4123 kilometry.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane