Piłkarz reprezentacji Anglii Frank Lampard przeżywa rodzinną tragedię. W czwartek zmarła jego mama - Pat. Miała 58 lat. Pani Lampard zachorowała na zapalenie płuc i mimo że wszystko wydawało się być na najlepszej drodze, przegrała z chorobą.
Lampard opuścił dwa ligowe mecze by zajmować się w szpitalu cierpiącą na zapalenie płuc matką. Na początku tygodnia jej stan się poprawił i piłkarz we wtorek wrócił na boisko - zagrał w półfinale Ligi Mistrzów, a drużyna Chelsea zremisowała z Liverpool FC 1:1.
"Jesteśmy wstrząśnięci wiadomością o śmierci Pat Lampard. Wiele osób w klubie było z nią zżytych. Należał do grona najwierniejszych kibiców - rzadko opuszczała mecze z udziałem Franka. Będzie nam jej bardzo brakować" - napisano na stronie internetowej klubu.
Śmierć matki stawia pod znakiem zapytania udział Lamparda w sobotnim meczu z Manchesterem United, który może zadecydować o mistrzostwie Anglii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|