Mimo, że skatowany 23-letni mężczyzna trafił do szpitala, nie można mu było już pomóc. Obrażenie były zbyt poważne. Damian, nazywany przez kolegów "Starszym", zmarł mimo reanimacji. Jego koledze udało się uciec oprawcom.

Reklama

Policja zatrzymała już siedmiu podejrzanych w wieku od 19 do 28 lat. Dysponuje też nagraniem z przemysłowej kamery, na którym widać przebieg całej bójki. "Przesłuchujemy świadków, przeglądamy też zapis z kamer miejscowego domu kultury, w pobliżu którego doszło do zdarzenia" - mówi aspirant Rafał Biczysko ze śląskiej policji.

Konflikt między zwolennikami klubu z Bytomia a tymi z Radzionkowa ciągnie się od wielu lat. Radzionków był jeszcze kilkanaście lat temu dzielnicą Bytomia, ale potem - po odzyskaniu praw miejskich - odłączył się od tego miasta. Z naszych rozmów z kibicami wynika, że zwolennicy Polonii nie mogą się z tym pogodzić i uważają Radzionków za część Bytomia.

Zakatowany na śmierć Damian był aktywnym kibicem Ruch Radzionków. Jego koledzy na trybunach stadionu zapalili znicze ku jego pamięci. W rozmowie z dziennikiem.pl przyznają, że kibicowanie nie jest bezpieczne. "Jak idziesz z szalikiem Radzionkowa a ich będzie dużo, to można oberwać" - mówią. Zaraz jednak przyznają, że rywalom z Polonii nie pozostają dłużni.

Na forach internetowych sympatyków obu klubów prawdziwy wysyp wpisów. Są takie, które nawołują do zemsty, ale są również takie, które aplują o rozsądek.

"Teraz młyn z Polonii powinien przyjść do klubu Ruchu i prosić o rozmowę z naszymi kibicami, żeby nie było gorzej. To nie byłaby oznaka słabości, tylko rozumu" - przekonuje mario. "Wielu z nas identyfikuje się z Janem Pawłem II. Wiadomo, papież swojemu oprawcy wybaczył" - dodaje w swoim wpisie.