Dziennik Gazeta Prawana logo

Gdańsk może stracić Euro

12 marca 2008, 00:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kraków coraz mocniej dobija się o Euro 2012. Mieszkańcy Gdańska z niepokojem obserwują te poczynania, ale miejscy urzędnicy nie widzą zagrożenia. Bardziej zaprzątają ich kombinacje nad obniżeniem kosztów inwestycji, szacowanej na ponad 600 mln złotych. Oszczędności mają być głównie kosztem komfortu kibiców - pisze "Fakt".

Wedle postanowień, nad morzem mają się odbyć trzy mecze grupowe oraz ćwierćfinał Euro 2012. Aby utrzymać to ostatnie spotkanie, miasto chce budować stadion na 44 tysięcy widzów. I choć pierwsze prace budowlane mogą rozpocząć się najwcześniej jesienią tego roku, to w magistracie jest przekonanie co do właściwego tempa prac nad przygotowaniami do mistrzostw - pisze "Fakt".

Obecnie jednak nikt naprawdę nie wie, ile budowa stadionu będzie kosztować! Rząd obiecuje dotację w wysokości 144 milionów złotych. Szacunki mówią, że to co najmniej trzy razy mniej od potrzeb. Urzędnicy wzięli się więc do obniżania kosztów stadionu. Najnowszy impuls do chwycenia za nożyce i cięcia przyszedł po wizycie w Niemczech.

"W Hanowerze czy Kolonii doskonale sprawdzają się obiekty bez zadaszonej murawy, a wysuwana trawa to na świecie rzadkość. Dlatego i Gdańsk powinien stawiać na proste rozwiązania" - mówi Renata Wiśniowska, pełnomocnik prezydenta Gdańska ds. budowy stadionu.

Oszczędności nie dotyczą tylko VIP. Ich pokój ma zyskać przeszkloną ścianą, co umożliwi obserwowanie boiska. Miasto dba o tę grupę, bo próbuje sięgnąć po prywatne pieniądze na budowę. Prezes Grupy Lotos już sonduje, ile kosztować będzie firmę zakup szyldu stadionu i przemianowanie go na Lotos Arena.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj