Marek Saganowski stracił już wiarę w to, że trener Leo Beenhakker zabierze go w czerwcu na Euro. Holender powołuje wszystkich, tylko nie "Sagana". "Widać nie spełniam oczekiwań selekcjonera" - mówi ze smutkiem napastnik Southampton. Rozczarowany "Sagan" już rezerwuje sobie na czas turnieju rodzinne wczasy.
Mimo to Saganowski zapewnia, że nie składa broni. "Na Euro pewnie nie pojadę, ale jeszcze spróbuję powalczyć" - mówi.
Były napastnik Legii ostatni raz zagrał w kadrze w październiku ubiegłego roku, podczas meczu Polski z Kazachstanem. Od tamtej pory nawet nie powąchał murawy. Więcej! Nawet nie dostał powołania, choć przecież Beenhakker sprawdzał wiele razy kolejnych zawodników.
"To znak, że trener mnie do Austrii nie weźmie" - przyznaje Saganowski na łamach "Gazety Wyborczej".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|