Dziennik Gazeta Prawana logo

Brożek: Wreszcie mam powody do radości

17 marca 2008, 05:05
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Krakowska Wisła po wygranej z Lechem już może świętowac zdobycie tytułu. Ogromna w tym zasługa Pawła Brożka, który w Poznaniu strzelił swoją 15. bramkę w sezonie. "W końcu mogę powiedzieć, że jestem w pełni zadowolony ze swojej gry" - mówi DZIENNIKOWI

Paweł Brożek strzelił 15 gola w tym sezonie Na dobrej płycie w Poznaniu nasza gra od razu wyglądała lepiej.

Faktycznie mam powody do radości, bo strzeliłem gola w trzecim meczu z rzędu. Mogłem zdobyć nawet dwie bramki, ale nie ma co narzekać. Wreszcie mogę powiedzieć ? tak, jestem zadowolony z mojej obecnej formy.

Dlaczego? Oddał bardzo ładny strzał głową (śmiech). Chciał wybić na róg, ale pięknie mu zeszło i wyszedł z tego efektowny gol. A tak na serio, to takie rzeczy w piłce się zdarzają. Jest teoria, że gole samobójcze strzelają piłkarze, którzy zawsze walczą do końca. Piotrek taki jest, na boisku jest bardzo agresywny i ten gol to efekt takiej postawy.

Dlaczego? Zrobiłem to dokładnie tak jak chciałem. Czułem, że Marek zagra mi taką piłkę. Uderzyłem bez namysłu i wyszła z tego ładna bramka.

Mieliśmy takie założenia, by na samym początku "siąść" na rywalu. Początek wyszedł nam nieźle, stworzyliśmy kilka sytuacji. Później jednak Lech groźnie kontrował. Ale w drugiej połowie sytuacja wróciła do normy i to my panowaliśmy na boisku.

Nie graliśmy razem długo, ale jestem pewien, że jak będziemy dostawać więcej szans wspólnej gry, będzie to wyglądać coraz lepiej. Mam nadzieję, że nadejdą jeszcze takie mecze, że nasza wspólna dobra gra będzie przekładać się na dobre wyniki drużyny. Radek wszedł w trudnym momencie, przy stanie 1:1, Lech był w ofensywie. Gdy Matusiak pojawił się na boisku, miałem za zadanie w większym stopniu angażować się w grę defensywną.

Euro to jeszcze odległe czasy. Ale jeśli pojedziemy razem, będziemy robić wszystko, by tak się stało.

Z tą grą na naszym stadionie to ostatnio różnie bywało. Kiepska murawa to spory mankament naszego obiektu. W Poznaniu zagraliśmy wreszcie na dobrej płycie i nasza gra od razu lepiej wyglądała. Mimo wszystko mecz w Krakowie to z pewnością fajna okazja na zademonstrowanie swoich umiejętności. Zagramy przed naszymi kibicami i to będzie nasz atut.

Mówiłem, że po zwycięstwie będziemy jedną nogą u celu. Na jednej nodze stoi się jednak trochę niewygodnie, dlatego jak najszybciej chcemy dołożyć drugą nogę i już wygodnie usadowić się na mistrzowskim tronie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj