Juande Ramos, trener angielskiego Tottenhamu, nie lubi pobłażać swoim piłkarzom. Wprost przeciwnie - trzyma ich krótko i nie pozwala, by wchodzili mu na głowę. Dlatego jasne było, że Robbie Keane zostanie ukarany za to, że rzucił w czasie meczu kapitańską opaską. Nieznana była tylko wysokość kary. Dziś już wiadomo - piłkarz zapłaci 180 tysięcy funtów.
Zachowanie Keane`a było skandaliczne - uznały władze Tottenhamu i nałożyły na zawodnika karę 180 tysięcy funtów.
Wszystko przez to, że zdenerwowany piłkarz zerwał z ramienia kapitańską opaskę i rzucił ze złości dresem.
Co wyprowadziło Keane`a z równowagi? To, że trener postanowił zdjąć go z boiska. Zawodnik zejść nie chciał i strzelił klasycznego "focha". Po tym jak rzucił dresem i opaską obrażony udał się prosto do szatni, nie przybijając z kolegami zwyczajowych "piątek".
"Nikomu nie będę pobłażał, gdy zachowa się nieodpowiednio" - powiedział na to trener Ramos.
Keane nie jest pierwszym piłkarze, jakiego ukarał szkoleniowiec. Wcześniej podobne sankcje dotknęły bramkarza Paula Robinsona i obrońcę Pascala Chimbondę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|