Dziennik Gazeta Prawana logo

Prawie urwało mu stopę, ale pojedzie na Euro

25 marca 2008, 13:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Eduardo da Silva nie będzie grał w piłkę jeszcze przez niemal rok, ale i tak pojedzie na Euro do Austrii i Szwajcarii. Trener zabierze go na mistrzostwa, bo jest dobrym duchem zespołu. "Chcemy, żeby był z nami" - mówią zgodnym chórem piłkarze i ich szkoleniowiec.

Napastnik Arsenalu został brutalnie sfaulowany 23 lutego przez obrońcę Birmingham City, Martina Taylora. Poważnie złamał nogę. Po operacji będzie pauzował co najmniej osiem miesięcy.

Mimo to znajdzie się w składzie na czerwcowe Euro wraz z kadrą Chorwacji, której barwy reprezentuje (Edu to naturalizowany Brazylijczyk).

"Chcę, aby Eduardo był razem z zespołem w trakcie mistrzostw, on jest naszym <dobrym duchem>, będzie moralnie wspomagał kolegów z drużyny" - powiedział trener reprezentacji Chorwacji Slaven Bilic.

Da Silva zadebiutował w reprezentacji Chorwacji 16.11.2005 roku. Zdobył 10 goli w eliminacjach do Euro 2008.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj