Dziennik Gazeta Prawana logo

Martin Taylor nie przeprosił Eduardo?

27 marca 2008, 16:28
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Miesiąc temu podczas meczu pomiędzy Birmingham City i Arsenalem Londyn Martin Taylor brutalnym wślizgiem zaatakował piłkarza Kanonierów, Eduardo da Silvę. Okazało się, że kość piszczelowa faulowanego zawodnika jest połamana w drobny mak. Tuż po tym zajściu Taylor zarzekał się, że wybrał się do szpitala i za wszystko przeprosił. Czy aby na pewno?

"Myślę, że był u mnie w szpitalu, ale ja go nie widziałem. Żona powiedziała, że Taylor przyszedł mnie odwiedzić, kiedy byłem operowany i ktoś go jej wtedy pokazał. Być może odwiedził mnie, kiedy byłem nieprzytomny, ale ja go nie widziałem. Ale jeśli przeprosi, przyjmę przeprosiny. Jestem synem Boga i dlatego muszę mu przebaczyć" - powiedział Euduardo w jednym z wywiadów.

Czyżby Martin Taylor był na tyle obłudny, że skłamał w takiej sprawie?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj