Dziennik Gazeta Prawana logo

Tylko Kuźniecowa może zatrzymać Agnieszkę

30 czerwca 2008, 05:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Czasy, kiedy Agnieszka Radwańska swoimi zwycięstwami sprawiała niespodzianki, dawno już minęły. Dziś to ją typuje się do wielkich zwycięstw. Angielscy bukmacherzy uznali Polkę za czwartą w kolejności kandydatkę do wygrania Wimbledonu. Swietłana Kuzniecowa ma podobno na to znacznie mniejsze szanse - pisze DZIENNIK.

Typowania bukmacherów nie robią na Agnieszce większego wrażenia. Na razie nie wybiega w przyszłość, jest skoncentrowana tylko na dzisiejszym meczu.

Jej spotkanie z czwartą rakietą świata odbędzie się na korcie centralnym, kiedy tylko zejdą z niego dwaj mistrzowie Wimbledonu.

Aktualny, czyli Roger Federer i były, Lleyton Hewitt. I Radwańska i Kuzniecowa szykują się na ciężką walkę.

"Będę musiała zagrać agresywnie, bo tenis Swiety zbliżony jest do męskiego, z dużą rotacją. Jej piłki nie lecą tak płasko, jak od innych dziewczyn" - mówi Agnieszka.

Kuzniecowa jeszcze przed tygodniem miała trudności z przestawieniem się z mączki na trawę. W pierwszej rundzie męczyła się ze słabszą rywalką, ale potem wygrywała gładko.

"Czeka mnie ciężki mecz z Radwańską, ale na trawie czuję się już komfortowo. A to najważniejsze" - zapewnia.

Wojciech Fibak, który 28 lat temu z sukcesem walczył o tę samą stawkę na Wimbledonie, uważa, że pokonanie Kuzniecowej może być kluczowym meczem Agnieszki.

"To historyczny dzień, Agnieszka staje przed wielką szansą i dla mnie jest cichą faworytką. To ona tak doskonale gra na trawie. Kuzniecowa będzie musiała wznieść się na wyżyny. To ona ma ostatnio skoki formy, a Agnieszka jest niezwykle regularna. Jeśli teraz nie zatrzyma jej Kuzniecowa, to kto wie, czy ktokolwiek będzie w stanie to zrobić. Z drugiej strony jeśli Rosjanka będzie mocno uderzać i trafiać w kort, może się skończyć jak przed rokiem na Wimbledonie" - analizuje Fibak.

Wtedy Kuzniecowa wygrała z Agnieszką w III rundzie (w dotychczasowym zestawieniu ich spotkań Rosjanka prowadzi 4:1). W tym turnieju to Kuzniecowa walczy o znacznie większą stawkę. Jest jedną z czterech zawodniczek, które dzięki udanemu startowi w Wimbledonie mogły zostać liderkami światowego rankingu. Poza nią walczy o to jeszcze Jelena Jankovic, bo Maria Szarapowa i Ana Ivanovic już odpadły.

Czy Rosjanka tę okazję wykorzysta? Z pewnością o tym marzy, bo od jej ostatniego wielkoszlemowego zwycięstwa upłynęły prawie cztery lata (wygrała US Open 2004). Mimo dość przekonwujących zwycięstw w dwóch ostatnich meczach Kuzniecowa nie jest typowana za faworytkę. Firmy bukmacherskie wymieniają ją dopiero na siódmym miejscu wśród kandydatek do tytułu. Radwańska w tym zestawieniu zajmuje czwarte miejsce.

Wyprzedzają ją Venus i Serena Williams oraz Jelena Jankovic. Być może już wkrótce Radwańskiej ubędzie rywalek, bo obie siostry Williams zagrają dziś na korcie numer 2, zwanym "cmentarzem mistrzów".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj