Agnieszka Radwańska walczy o to, by utrzymać się na dziesiątym miejscu w rankingu WTA. Szansę na występ w turnieju Masters już bowiem straciła. Dziś "Isia" zrobiła pierwszy krok do obrony dziesiątej pozycji - Polka wygrała w Linzu z Estonką Kaią Kanepi. Radwańska zaczęła turniej w Linzu od drugiej rundy.
Radwańska jest rozstawiona z numerem trzecim. W pierwszej rundzie "Isia" miała wolny los.
Agnieszka ani przez chwilę nie myślała o rezygnacji z występu w Linzu. "Mimo że jest bardzo zmęczona, chce grać" - mówił przed meczem jej ojciec Robert Radwański. Polka broni 10. pozycji w rankingu przed Włoszką Flavią Pennettą. Zawodniczka z Italii ma małe szanse na to, by wyprzedzić "Isię".
Radwańska nie miała żadnych kłopotów z pokonaniem sklasyfikowanej na 28. miejscu rankingu WTA Kanepi. Pierwszy set poszedł "Isi" jak z płatka - oddała zaledwie dwa gemy. W drugim secie mecz się wyrównał, ale ostatecznie Polka wygrała i tę partię - tym razem 6:4.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|