Dziennik Gazeta Prawana logo

Wenta: Każdy mecz będzie jak finał

15 stycznia 2009, 18:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłkarze ręczni rozpoczynają w piątek mistrzostwa świata. Trener Bogdan Wenta nie chce zdradzić, jakie cele przyświecają występom polskiej reprezentacji. "Skupiamy się na pierwszym meczu z Algierią i dalej nie wybiegamy. Wiadomo, że planem minimum jest wyjście z grupy i awans do drugiego etapu, a potem ... zobaczymy. Każdy mecz będzie jak finał" - twierdzi.

Polska ekipa - drugi zespół świata z turnieju w Niemczech w 2007 roku - uda się do Chorwacji w czwartek późnym wieczorem, a

"Miło się wspomina poprzedni mundial, ale to już historia. Nasza drużyna pokonała od tego czasu daleką drogę. Za nami mistrzostwa Europy i siódme miejsce, które wielu uznało za porażkę oraz igrzyska olimpijskie, które zakończyliśmy na piątym miejscu, ale niedosyt po ćwierćfinałowej porażce z Islandią niektórzy czują do dziś. " - powiedział Bogdan Wenta.

Kadrowicze trenowali wspólnie od 2 stycznia. "Mieliśmy cztery dni mniej na przygotowania niż dwa lata temu. Rozegraliśmy tylko trzy mecze towarzyskie, gdyż uznaliśmy, że bardziej potrzebujemy wspólnego treningu. Rywale grali więcej sparingów, ale dopiero turniej w Chorwacji pokaże, która droga była bardziej słuszna" - dodał Wenta.

>>>Sprawdź, kto powalczy o medal mistrzostw świata

Podsumowując przygotowania podkreślił, że najważniejszą sprawą jest zdrowie zawodników. "Na szczęście wszystko jest OK, i z tego na pewno możemy być zadowoleni" - przyznał szkoleniowiec.

System rozgrywek w porównaniu z poprzednimi MŚ uległ małym modyfikacjom. Z każdej z czterech sześciozespołowych grup do drugiej rundy awansują po trzy czołowej ekipy i z zaliczeniem wyników bezpośrednich meczów spotkają się z trzema kolejnymi rywalami. Dwie najlepsze drużyny z obu grup zakwalifikują się do półfinałów.

"Wiadomo, że ważny jest dobry początek. My zagramy z Algierią i choć to przeciwnik spoza światowej czołówki, to może być trochę niewygodny. Raz, że niewiele o nim wiemy, dwa, bo pierwsze mecze czasem bywają dziwne" - powiedział Wenta.

.

"Wiem, że Rosjanie zagrają w takim samym składzie, jak na igrzyskach w Pekinie, choć z innym trenerem. Grali sparingi w Chorwacji i mam dostać kasety z tych meczów, więc będziemy mieć materiał poglądowy. Niemcy? Mają swoje kłopoty. Prawdopodobnie w pierwszej fazie trener Heiner Brand nie będzie mógł skorzystać z Michaela Krausa, który był czołowym zawodnikiem ostatniego mundialu. Zresztą ich skład mocno się zmienił i bardzo ostrożnie podchodzą do tego turnieju. Sporo dobrego słyszałem o Tunezji. Grali ostatnio w Szwecji i obserwatorzy wystawili im wysokie oceny. Na pewno jednak mamy swoje ambicje i zrobimy wszystko, by je zrealizować" - podsumował Bogdan Wenta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj