Polska, Norwegia, Dania i Niemcy. Te cztery drużyny walczą o awans do półfinału mistrzostw świata piłkarzy ręcznych. Losy rywalizacji rozstrzygną się wieczorem. Tymczasem broniący tytułu Niemcy wciąż nie mogą się pogodzić z porażką z Norwegią. Nasi zachodni sąsiedzi uważają, że przeciwko nim zawiązał się jakiś spisek.
W końcówce spotkania z Norwegią Kosztowało to ekipę Heinera Branda stratę kilku sekund, co z kolei oznaczało porażkę.
Po końcowej syrenie niemiecki szkoleniowiec rzucił się z pięściami na arbitra, jednak ostatecznie do rękoczynów nie doszło. Po meczu .
Vlado Stenzel, trener mistrzów świata z 1978 roku (RFN), stwierdził na łamach dziennika "Bild": ". Z kolei Markus Baur, były kapitan reprezentacji Niemiec, obecnie ekspert stacji RTL, utrzymuje, że .
Heiner Brand zapowiedział już złożenie protestu przeciwko arbitrom ze Słowenii. Międzynarodowa Federacja Piłki Ręcznej (IHF) zajmie się nim jednak dopiero po finałach MŚ - informuje onet.pl.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|