Bogdan Wenta nie tylko jest świetnym trenerem. Jak się okazało podczas meczu z Norwegią potrafi też przepowiadać przyszłość. Dosłownie! Polski szkoleniowiec tuż przed rozpoczęciem ostatniej akcji spotkania powiedział swoim podopiecznym jak ona będzie wyglądała.
Do końca pojedynku zostało 15 sekund. obaj trenerzy naradzali się ze swoimi zespołami jak rozegrać ostatnie sekundu meczu.
"Oni wycofali bramkarza. Przejmiemy piłkę i rzucamy do pustej bramki" - mówił Wenta. Jak powiedział, tak się stało. Sędzia wznowił grę. Rywale stracili piłkę, a Artur
Siódmiak trafił do siatki rywali.
Dzięki tej akcji i tej bramce pokonaliśmy Norwegię 3:30 i awansowaliśmy do półfinału mistrzostw świata w piłce ręcznej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|