Do końca pojedynku zostało 15 sekund. obaj trenerzy naradzali się ze swoimi zespołami jak rozegrać ostatnie sekundu meczu.
"Oni wycofali bramkarza. Przejmiemy piłkę i rzucamy do pustej bramki" - mówił Wenta. Jak powiedział, tak się stało. Sędzia wznowił grę. Rywale stracili piłkę, a Artur
Siódmiak trafił do siatki rywali.
Dzięki tej akcji i tej bramce pokonaliśmy Norwegię 3:30 i awansowaliśmy do półfinału mistrzostw świata w piłce ręcznej.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.