Powiedział to w wywiadzie dla telewizji NBC nadanym w piątek, . "To był wielki błąd. To znaczy, wszyscy teraz wiemy, wy wiecie, o czym mowa. To głupi błąd. No, wiecie, zły wybór" - powiedział Phelps na wstępie.
Związek Pływacki USA zawiesił bohatera z Pekinu na trzy miesiące po tym, gdy pierwszego lutego fotografia Phelpsa z fajką w zębach ukazała w brytyjskiej gazecie bulwarowej. Poza tym pływak stracił umowę sponsorską z firmą Kellogg.
>>>Phelps nie będzie oskarżony o palenie marihuany
" Taka jest nasza opinia publiczna. To na pewno jest coś, co pozostaje w pamięci i w sercu" - mówił pływak.
Podczas wywiadu pytano go obietnicę, jaką złożył kibicom, po tym gdy . Wówczas pływak przyrzekł, że takiego błędu nigdy nie powtórzy. "W moim życiu popełniłem wiele błędów, zarówno w basenie jak i poza nim. Nigdy jednak nie popełniłem dwa razy tych samych" - powiedział.
Zdjęcie z fajką i marihuaną zostało zrobione podczas przyjęcia w miejscowości Columbia (w stanie Karolina Południowa) w listopadzie, gdy Phelps przedłużył sobie przerwę w treningach, po triumfach w Pekinie. - tłumaczył.
Dodał, że ufał swym przyjaciołom, a teraz nie wie, czy nadal będzie ufał ludziom. "Powiedziałbym, że wielu chce wykorzystywać sytuację, w której się znajdziesz. Czasami przekonujesz się o tym w bolesny sposób".
>>>"Mama jest wściekła, że paliłem trawkę"
"Dla mnie to nie kwestia pieniędzy, kontraktu... Oczywiście, byłem rozczarowany. Jednak najważniejsze było to, że zraniłem tyle osób".
Zapytany o reakcję swej matki powiedział. "Nie krzyczała na mnie, nie otrzymałem reprymendy. Było jednak widać wyraźnie, że jest przygnębiona".
W wywiadzie telewizyjnym Phelps zwrócił się do młodzieży, która - oglądając fotografię - mogła być zdruzgotana. "Chcę powiedzieć, że jeśli dokonacie złego wyboru lub popełnicie błąd, bądźcie pewni, że poniesiecie za to odpowiedzialność".