Dziennik Gazeta Prawana logo

Phelps: Marihuana to był wielki błąd

13 marca 2009, 17:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Amerykański pływak, ośmiokrotny mistrz olimpijski z Pekinu Michael Phelps po raz kolejny od czasu opublikowania jego fotografii z fajką nabitą marihuaną wystąpił w telewizji. Po raz kolejny też zapewnił, że bardziej zmartwił się tym, iż sprawił ból rodzinie, przyjaciołom i fanom niż stratą pieniędzy od sponsorów.

Powiedział to w wywiadzie dla telewizji NBC nadanym w piątek, . "To był wielki błąd. To znaczy, wszyscy teraz wiemy, wy wiecie, o czym mowa. To głupi błąd. No, wiecie, zły wybór" - powiedział Phelps na wstępie.

Związek Pływacki USA zawiesił bohatera z Pekinu na trzy miesiące po tym, gdy pierwszego lutego fotografia Phelpsa z fajką w zębach ukazała w brytyjskiej gazecie bulwarowej. Poza tym pływak stracił umowę sponsorską z firmą Kellogg.

>>>Phelps nie będzie oskarżony o palenie marihuany

" Taka jest nasza opinia publiczna. To na pewno jest coś, co pozostaje w pamięci i w sercu" - mówił pływak.

Podczas wywiadu pytano go obietnicę, jaką złożył kibicom, po tym gdy . Wówczas pływak przyrzekł, że takiego błędu nigdy nie powtórzy. "W moim życiu popełniłem wiele błędów, zarówno w basenie jak i poza nim. Nigdy jednak nie popełniłem dwa razy tych samych" - powiedział.

Zdjęcie z fajką i marihuaną zostało zrobione podczas przyjęcia w miejscowości Columbia (w stanie Karolina Południowa) w listopadzie, gdy Phelps przedłużył sobie przerwę w treningach, po triumfach w Pekinie. - tłumaczył.

Dodał, że ufał swym przyjaciołom, a teraz nie wie, czy nadal będzie ufał ludziom. "Powiedziałbym, że wielu chce wykorzystywać sytuację, w której się znajdziesz. Czasami przekonujesz się o tym w bolesny sposób".

>>>"Mama jest wściekła, że paliłem trawkę"

"Dla mnie to nie kwestia pieniędzy, kontraktu... Oczywiście, byłem rozczarowany. Jednak najważniejsze było to, że zraniłem tyle osób".

Zapytany o reakcję swej matki powiedział. "Nie krzyczała na mnie, nie otrzymałem reprymendy. Było jednak widać wyraźnie, że jest przygnębiona".

W wywiadzie telewizyjnym Phelps zwrócił się do młodzieży, która - oglądając fotografię - mogła być zdruzgotana. "Chcę powiedzieć, że jeśli dokonacie złego wyboru lub popełnicie błąd, bądźcie pewni, że poniesiecie za to odpowiedzialność".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj