To dopiero głupota! Niemiecki hokeista został zawieszony na dwa lata w prawach zawodnika przez własną głupotę. Florian Busch nie poddał się testom przez antydopingowym, bo kiedy kontrolerzy odwiedzili go w domu, ten w tym samym czasie... uprawiał seks.
Busch przyznał, że nie podda się w tej chwili badaniom, bo ma bardziej przyjemne sprawy na głowie. Kontrolerzy czekali, aż w końcu odjechali spod domu hokeisty.
Sytuacja miała miejsce w marcu 2008 roku, ale dopiero teraz Sportowy Sąd Arbitrażowy podjął decyzję Początkowo 24-latek został ukarany grzywną w wysokości 7 tysięcy dolarów i musiał odpracować 56 godzin w czynie społecznym. Światowa Agencja Dopingowa jednak odwołała się od tej decyzji.
- mówił Erich Kuehnhackl, wiceprezydent Niemieckiej Federacji Hokeja.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|