Władze organizacji WBC uznały protest Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka po remisowej walce z mistrzem świata Giacobbe Fragomenim. Zatem dojdzie do drugiej walki pomiędzy bokserami. W pierwszym starciu kontrowersje wywołała decyzja sędziego podczas 9. rundy, kiedy to Polak dwukrotnie posłał rywala na deski. Ten jednak liczony był tylko za pierwszym razem, ale za drugim już nie.
Sędzia całkowicie się pogubił, dał Włochowi pół minuty na odpoczynek i pozwolił mu walczyć dalej. Po walce ringowy Anglik Ian John-Lewis tłumaczył, że Polak uderzył rywala, gdy ten już był na deskach, co nie było oczywiście prawdą.
Gdyby arbiter liczył Fragomeniego, "Diablo" prawdopodobnie by go znokautował, a jeśli nie, to Włoch miałby odjęty punkt - i Polak wygrałby właśnie na punkty. Stąd
decyzja WBC o powtórzeniu walki.
"Zgodnie z wolą WBC Fragomeni ma teraz prawo do wolnej obrony tytułu z wybranym przez siebie zawodnikiem, w terminie do 30 października. W kolejnej walce, za około trzy miesiące, musi
się zmierzyć z Krzysztofem" - powiedział współpromotor Włodarczyka, Andrzej Wasilewski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|