Dziennik Gazeta Prawana logo

Radwańska: Może nigdy nie będę numerem 1

3 września 2009, 20:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie wiem, czy kiedykolwiek będę numerem jeden, dwa, czy pięć. Staram się, ale może się nigdy nie uda. Na razie nie będziemy jednak nic zmieniać w naszym sztabie - mówi Agnieszka Radwańska po porażce w US Open. Polka w środę przegrała w II rundzie z Rosjanką Marią Kirilenko.

"Zagrałam na 50 procent, ale przez kontuzję ręki. Zaczęło boleć na początku drugiego seta. Nie mogłam dobrze uderzać. Ręka mi drętwiała, ból promieniował. Brałam leki przeciwbólowe, ale nie pomogło. Wstrzymywałam rękę. Najgorzej było przy forhendzie i woleju. Nie trenowałem też przecież normalnie przed turniejem" – tłumaczyła się Agnieszka Radwańska. Kontuzja pojawiła się podczas turnieju New Haven, akurat na tydzień przed rozpoczęciem US Open.

Czy wobec tego nie należało wycofać się z New Haven? "Zastanawiałam się długo, ale i tak musiałam przyjechać na różne zobowiązania sponsorskie i inne pierdoły, więc zagrałam. Walczyłam ciągle o Masters. Kontuzja mogła pojawić się równie dobrze na treningu" – mówiła Isia. "W New Haven raczej już nie zagram. Sześć imprez w USA to za dużo. Od pięciu tygodni nie byłam w domu. Nie pamiętam już jak wygląda mój pokój" – dodała.

Jakie cele? Polskiej tenisistce ucieka finał Masters w Dausze. "Jest jeszcze takie mniejsze Masters w Bali, dla dziewczyn spoza dziesiątki, ale trzeba wygrać turniej. A co mi zostało? Pekin i Tokio, gdzie będzie cała czołówka. Z mniejszych, Linz i Moskwa. Więcej nie mogę zagrać, bo ograniczają mnie przepisy WTA" – powiedziała Agnieszka. Szanse na wygraną są jednak niewielkie, krakowianka musi wcześniej wyleczyć kontuzje, a i liczyć na dobre losowanie.

"Nie wiem, czy kiedykolwiek będę numerem jeden, dwa, trzy, czy pięć. Będę się starać, ale może się nigdy nie uda. Rok temu byłam w dziesiątce, teraz nie będę. Mówi się trudno. Daje z siebie wszystko. Widocznie w tym roku takie jest moje miejsce" – zakończyła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj