Olimpiada w Pekinie skończyła się dwa miesiące temu, ale sportowcy, którzy zdobyli medale, nadal nie mogą spać spokojnie. O ile oczywiście mają coś na sumieniu. Lekarze odkryli nowy rodzaj dopingu, a Międzynarodowa Agencja Antydopingowa postanowiła ponownie przebadać próbki pobrane od olimpijczyków podczas igrzysk. Jest ich prawie pięć tysięcy!
Wśród nich znajdzie się wiele próbek polskich sportowców. Czy możemy być o nich spokojni? "Na pewno. Nasi sportowcy są czyści. Na tak nowoczesny doping, jak odkryto, po prostu ich nie stać" - mówi profesor Jerzy Smorawiński.
Co zrobią lekarze z próbkami? Testom zostaną poddane próbki krwi i moczu wszystkich sportowców, których testowano w Pekinie. Są one właśnie wysyłane do laboratorium w Lozannie.
Wszystko przez to, że - jak pisze "Gazeta Wyborcza" - odkryto nowy niedozwolony środek o nazwie CERA - zwiększa on dopływ tlenu do krwi, przez co mięśnie są zdolne do większego wysiłku. O środku lekarze wiedzieli wcześniej, ale nie umieli go wykrywać. Teraz doszło wreszcie do przełomu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|