Dziennik Gazeta Prawana logo

Dziesięć goli w godzinę

12 października 2007, 11:32
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Czyżby powołania Pawła Janasa miały okazać się strzałem w dziesiątkę? Na zakończenie szwajcarskiego zgrupowania biało-czerwoni strzelili dokładnie dziesięć goli lokalnej drużynie amatorskiej. Sami nie stracili ani jednego. Mecz trwał zaledwie 60, zamiast przepisowych 90 minut. Aż cztery razy na listę strzelców wpisał się Grzegorz Rasiak.
Trzy razy bramkarzy rywali pokonał Sebastian Mila. Jednak zarówno Rasiak, jak i Mila, zaczynali mecz na ławce rezerwowych. Od początku grał Maciej Żurawski, a jego partnerem w ataku był Euzebiusz Smolarek. Właśnie Ebi otworzył worek z bramkami. Przed przerwą popularny napastnik w sumie trzykrotnie pokonał szwajcarskiego bramkarza.

W meczu Janas wypróbował wszystkich oprócz Łukasza Fabiańskiego. W pierwszej połowie na bramce stał Artur Boruc. Obronę stworzył blok: Baszczyński, Jop, Bąk, Żewłakow, a w linii pomocy mecz zaczęli Kosowski, Sobolewski, Szymkowiak i Krzynówek.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj