Dziennik Gazeta Prawana logo

Biało-czerwoni zagrają z Kolumbią

12 października 2007, 11:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Już o godzinie 18 rozpocznie się ostatni mecz reprezentacji Polski w kraju przed mistrzostwami świata. Dla kibiców będzie to pożegnanie z piłkarzami przed ich wyjazdem. Liczą na efektowne zwycięstwo. Trener Paweł Janas podchodzi do meczu nieco inaczej: "W meczu z Kolumbią nie będziemy gotowi na 100%" - studzi zapędy kibiców. Trener tłumaczy, że pełna forma ma się pojawić dopiero na mundialu. Mecz z Kolumbią pozwoli określić, nad którymi elementami trzeba jeszcze popracować, by odnieść sukces. Poza tym pomoże w wyłonieniu podstawowej jedenastki na mecz z Ekwadorem.
W czasie wczorajszego treningu reprezentanci ćwiczyli atak pozycyjny, a potem rozegrali wewnętrzny sparing. Po strzale Ireneusza Jelenia w poprzeczkę, bramka treningowa o mało się nie przewróciła. Drużyna "bez kamizelek" wygrała 2:1 po bramkach Macieja Żurawskiego i Grzegorza Rasiaka. Gola dla pokonanych strzelił Sebastian Mila. Można być niemal pewnym, że podział na drużyny w "minigierce" ma się nijak do składu, który wystąpi w dzisiejszym meczu. Trener Janas już nieraz zaskoczył kibiców i zapewne tak będzie i tym razem.

Na pewno po tygodniu treningów w Szwajcarii i wyczerpującej podróży piłkarze mają prawo czuć się zmęczeni. Mecz z Kolumbią pozwoli przetestować różne warianty taktyczne. Janas nie wyklucza możliwości gry trzema napastnikami, ale w związku z niedyspozycją Smolarka jest to raczej mało prawdopodobne. Według Kamila Kosowskiego, spotkanie z Kolumbią to kolejny etap rywalizacji o miejsce w składzie. Potwierdza to Janas, który wyjściowy skład na pierwszy mecz mundialu wybierze dopiero po meczach sparingowych. Mimo ostrej konkurencji, atmosfera w zespole jest dobra. Kapitan zespołu, Jacek Bąk, stwierdził, że czeka na zwycięstwo, by do dobrego samopoczucia dołączyła wiara w swoje umiejętności.

Trener uparcie powtarza, że planem minimum jest wyjście z grupy. Powtarza też, że celem jest jak najdłuższa gra. Zapewne dlatego każdy z piłkarzy zabierze ze sobą komplety strojów na siedem spotkań. Trzeba mieć nadzieję, że będą musieli wykorzystać wszystkie.

Reprezentacja wróciła z tygodniowego zgrupowania w Szwajcarii w poniedziałek. Nasi piłkarze wylądowali na lotnisku w Balicach, tuż po godz. 14. Szybko przeszli odprawę paszportową. Już po 20 minutach siedzieli w autokarze. Z lotniska piłkarze udali się na zgrupowanie do Katowic. Zaraz po dzisiejszym meczu wyjadą do Niemiec, do Barsinghausen.

W Szwajcarii Polacy pracowali nad siłą, wytrzymałością i taktyką. W wygranym 10:0 sparingu z czwartoligowym szwajcarskim FC Winklen St. Gallen formą błysnęli Grzegorz Rasiak (4 gole), Euzebiusz Smolarek (3 gole) i Sebastian Mila (3 gole).

Mecz w Chorzowie będzie piątym w historii spotkaniem pierwszych drużyn Polski i Kolumbii. W dotychczasowych meczach Polacy dwa razy wygrali i dwukrotnie ponieśli porażkę. Bilans bramkowy jest korzystny dla nas: 7-5.

Historia meczów Polska-Kolumbia:
09.07.1980, Bogota: 4:1
10.02.1985, Bogota: 2:1
14.02.1985, Cali: 0:1
04.05.1990, Chicago: 1:2

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj