Dziennik Gazeta Prawana logo

Meksyk - pomoże im feng shui?

12 października 2007, 11:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Trener Meksyku nie trzyma w domu zeschniętych kwiatów. Zamyka toaletę, aby nie uciekła pozytywna energia i nie wiesza lustra naprzeciw drzwi. Według niektórych, kadrę Meksyku także ustawia według filozofii feng shui wyznawanej przez siebie.
La Volpe jest Argentyńczykiem, ale przez cztery ostatnie lata kariery grał w klubach meksykańskich. Ma w dorobku mistrzostwo świata (1978), ale był tylko rezerwowym bramkarzem.

Jego drużyny zawsze grają bardzo ofensywnie, lubi stawiać na młodych zawodników. Po objęciu reprezentacji popadł w konflikt z dziennikarzami, federacją i ikoną meksykańskiego futbolu - Hugo Sanchezem. Wybronił się dzięki dobrym wynikom w Pucharze Konfederacji.

Ricardo La Volpe
Wiek: 54 lata
Debiut: 04.02.03 z Argentyną 0:1
Bilans z reprezentacją:
34 zwycięstwa, 13 remisów, 16 porażek
Poprzednia drużyna: Toluca

Gwiazda drużyny: Rafael Marquez
Wzrost: 182; Waga: 74; Wiek: 27
Kluby: Atlas Guadalajara, AS Monaco, Barcelona



Rafael Marquez to pierwszy w historii zawodnik z Meksyku, który trafił do Barcelony. "Ojciec od dziecka mi wmawiał, żebym kopał piłkę, to wyjadę kiedyś do Europy i wyciągnę całą rodzinę z biedy. Wziąłem sobie to do serca" - wspomina. W lidze meksykańskiej zadebiutował w wieku 17 lat, a 3 lata później za 6 mln euro przeszedł do Monaco.

Sam twierdzi, że jego największą zaletą jest umiejętność adaptacji w nowym otoczeniu. Niezwykle biednych rodziców Rafael zostawił już w wieku 13 lat. Wyjechał z Zamory do Guadalajary, aby zarabiać na życie. Zaszokowało go, że w Europie wieczorami może spokojnie spacerować po mieście. W jego stronach była to skrajna nieodpowiedzialność. - "Nawet podczas zgrupowania kadry w Mexico City obrabował mnie taksówkarz, przystawiając pistolet do głowy" - żalił się na łamach „El Mundo Deportivo.

- Być dobrym synem, ojcem, mężem i wielkim człowiekiem - to jego życiowe credo. Jest żonaty z supergwiazdą meksykańskich telenowel, Adrianą Lavat.
Najlepszym przyjacielem obrońcy „Barcy jest klubowy kolega, Brazylijczyk Ronaldinho. Pasją Marqueza są książki. Zaraził się nią od byłego trenera reprezentacji Javiera Aguirre.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj