Dziennik Gazeta Prawana logo

Anglia - Seks-Goran odejdzie po mundialu

12 października 2007, 11:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Na Wyspach już nikt nie traktuje Szweda Erikssona poważnie. Zaczęło się od ujawnienia jego romansu z sekretarką Angielskiej Federacji Piłkarskiej, Pakistanką Farią Alam, po którym Eriksson otrzymał przydomek Seks-Goran.
Ostatnio dziennikarz „News Of the World, przebrany za szejka z Emiratów, w Dubaju negocjował ze Szwedem wspólną inwestycję w klubie Aston Villa. Gazeta opublikowała kompromitujące Erikssona szczegóły rozmów.

Po mundialu pożegna się z posadą, dzięki której zarabiał 7,2 mln dolarów rocznie. Na brak propozycji nie narzeka. Chce go Real Madryt, reprezentacja RPA i olimpijska drużyna Chin. Eriksson przyznał, że najbardziej interesuje go ta ostatnia oferta, która oczywiście jest najlepsza finansowo.

Sven Goran Eriksson
Wiek: 67 lat
Debiut: 28.01.01 z Hiszpanią 3:0
Bilans: 35 zwycięstw, 15 remisów, 10 porażek
Poprzednia drużyna: Lazio Rzym

Gwiazda drużyny: Wayne Rooney

„Nazywam się Wayne, lubię futbol i chipsy. I futbol. I Chipsy. I czasami fasolę - tak według „Daily Telegraph będzie się rozpoczynał pierwszy rozdział książki, którą napisze Wayne Rooney. W ciągu 12 lat spod jego pióra wyjdzie pięć książek. Zarobi na tym 5 milionów funtów.

21-letni piłkarz co jakiś czas zaskakuje kolejnym skandalem - romans ze starszą o 20 lat prostytutką, 700 tysięcy funtów długu u bukmachera, przegrany w karty chrysler. Niesportowy tryb życia nie przeszkadza mu jednak w grze. Piłkarz, który strzelał gole dla reprezentacji Anglii w wieku 17 lat, jest w świetnej formie. "Dla mnie mistrzostwa mogłyby się rozpocząć choćby dziś. Mamy znakomitą drużynę, która może powtórzyć wynik z 1966 roku" - powiedział pełen entuzjazmu Rooney w połowie kwietnia.

Oczekiwania wobec Wayne'a są wielkie. Franz Beckenbauer, Alex Ferguson i Cantona typują go na największą gwiazdę mistrzostw. "Kocham jego grę. On to robi całym sercem" - zachwala Anglika rozgrywający reprezentacji Nigerii i Boltonu, Jay Jay Okocha. "Wierzę, że to samo będą mówić o mnie po zakończeniu turnieju" - niezbyt skromnie odpowiada Rooney.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj