Miłość do ulubionego klubu piłkarskiego jest wieczna. Dosłownie! Udowodnili to szefowie niemieckiego HSV Hamburg, którzy 15 metrów od bramy głównej stadionu, na którym gra drużyna, utworzą mały cmentarz. Spoczną na nim zmarli, najbardziej zagorzali kibice HSV.
"Dla wielu kibiców ważne jest, by być blisko klubu, nawet po śmierci. Nie wiem, czy gdzie indziej w Niemczech taki cmentarz istnieje, więc dla naszych sympatyków
będzie to jedyna okazja" - mówi Christian Reichert, wiceprezes klubu.
Cmentarz będzie miał wielkość małego boiska piłkarskiego. Znajdzie się na nim 500 kwater. Klub zaczął już przyjmowanie rezerwacji. Kibice mogą zamówić: urnę za 2,5 tys.
euro, grób indywidualny za 8 tys. lub grób podwójny za 12,5 tys. euro.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|