Dziennik Gazeta Prawana logo

Robert Kubica nie wie, co to lęk

12 października 2007, 13:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Wiem, że przyjdzie moja kolej. Muszę tylko szybko robić postępy" - powtarzał Robert Kubica, kierowca teamu BMW Sauber. W niedzielę Polak zadebiutuje w wyścigu Formuły 1. O punkty mistrzostw świata będzie walczył z Michaelem Schumacherem i Fernando Alonso. To sukces, ale każdy, kto zna Kubicę, wie, że sam start go nie satysfakcjonuje. Relację z wyścigu nada TV4 - początek o godz. 13.45.

"Przykro mi, Kubica nie ma szans na debiut w wyścigu w tym sezonie. Może w następnym" - mówił szef BMW Sauber F1 team Mario Theissen. To było w styczniu podczas prezentacji w Walencji. Po sześciu miesiącach wszystko się zmieniło. Kubica był świetny jako kierowca testowy i w Grand Prix Węgier na torze Hungaroring zastąpi w bolidzie Kanadyjczyka Jacquesa Villeneuve'a.

21-letni krakowianin jest maniakiem sportów motorowych. O wyścigach może rozmawiać bez przerwy. "Wiesz, że bolid Formuły 1 generuje taką moc i docisk, że już przy 170 km/h może jeździć po suficie? I nie spadnie. A wyobraź sobie, co się dzieje przy szybkości ponad 300 km/h?" - opowiadał reporterowi DZIENNIKA podczas testów na torze w Silverstone. Umówili się na półgodzinny wywiad. Czas minął, a Kubica nadal mówił o wyścigach. Skończył, kiedy przyszedł do niego jeden z członków teamu i powiedział, że za chwilę ma wsiąść do bolidu.

W rozmowie z DZIENNIKIEM zachwycał się Kubicą były mistrz świata Niki Lauda. "Polak ma wszystko, czego potrzebuje kandydat na kierowcę etatowego" - mówił.

O tym, jak dobrym kierowcą jest Kubica, przekonamy się w niedzielę. Wiadomo, że Polakowi brakuje doświadczenia. On sam zresztą podkreśla, że klasę kierowcy można poznać dopiero czterech, pięciu wyścigach. Kubica nie może jednak zmarnować szansy, którą dostał. W wyścigach Formuły 1 walczy się nawet z kolegami z teamu. Z Villeneuve'em i Nickiem Heidfeldem Polak spotyka się tylko na torze. "Nie jesteśmy kółkiem koleżeńskim, tylko kierowcami" - twierdzi.

Presja? Kubica radzi sobie z nią doskonale. Strach? Nie zna tego słowa. "Albo się boję, albo ścigam. Strach powoduje błędy" - przekonuje. "Mało ludzi na świecie robi to co ja. To sport elitarny. Jakiś szaleniec może sobie kupić narty i skoczyć z Wielkiej Krokwi. Bolidu nie kupi. No, chyba że stary i zdezelowany. Tylko gdzie nim pojeździ?".

Nie wiadomo, czy Kubica wystartuje w pozostałych wyścigach sezonu. Szefowie teamu nie podjęli decyzji. Na Hungaroring zastąpi Villeneuve'a, bo Kanadyjczyk po wypadku na torze Hockenheim nie jest gotowy do jazdy. Zachodnie media zastanawiają się, czy to koniec kariery mistrza świata z 1997 r. Villeneuve ogłosił ostatnio, że po sezonie przenosi się do wyścigów NASCAR. Znalazł też czas na ślub i nagranie płyty ze swoją muzyką.

Kubica skupia się tylko na sporcie. Przed Grand Prix Węgier weźmie udział w konferencji prasowej wspólnie z Alonso. W wyścigu 21-letni Polak będzie drugim najmłodszym kierowcą na torze. Młodszy jest tylko Nico Rosberg z Williamsa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj