Sparing z Duńczykami już w środę, ale trener reprezentacji Polski Leo Beenhakker nie ma się z czego cieszyć. Tylko siedmiu spośród powołanych dwudziestu piłkarzy rozegrało w miniony weekend pełne 90 minut. Jedynego gola strzelił... obrońca Lecha Poznań - Bartosz Bosacki. Forma pozostałych zawodników to dla trenera zagadka.
Żaden z powołanych napastników nie zdobył bramki! Czwórka zawodników grających w ataku rozegrała łącznie zaledwie 37 minut! Tylko siedmiu piłkarzy rozegrało pełne spotkania.
Całe mecze na ławce rezerwowych spędzili: Jerzy Dudek, Mariusz Jop, Tomasz Frankowski i Marek Saganowski. Ligi, w których grają Jacek Bąk, Seweryn Garncarczyk i Mariusz Lewandowski, w ogóle w weekend nie grały.
Pozostaje mieć nadzieję, że brak ogrania w klubach nie przełoży się na występ w środowym sparingu w Odense.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl