Dziennik Gazeta Prawana logo

Co zrobi szef PZPN-u, kiedy odejdzie ze związku?

12 października 2007, 11:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Listek" nie wybiera się na emeryturę. Nadal chce pomagać polskiej piłce. I chętnie wcieli się w rolę przewodniczącego komitetu organizacyjnego mistrzostw Europy 2012, o które wspólnie z Ukrainą ubiega się nasz kraj.
Prezes nie przejmuje się krytyką. "W Polsce jest zapotrzebowanie społeczne, by ucinać głowy, więc podczas grudniowego zjazdu poddam się pod osąd delegatów. A do tego czasu chcę się skupić na walce o Euro 2012". Później chce się jeszcze przydać polskiej piłce. Na przykład w roli szefa komitetu organizacyjnego mistrzostw Europy.

Szefa PZPN-u, mimo ostrej krytyki, nie opuszcza poczucie humoru. "Wiem, że kilka osób widzi mnie już martwego. Nasuwa mi się analogia z panią Margaret Thatcher. W Anglii rozgorzała dyskusja, gdzie ją pochować, a pani Thatcher ma się dobrze i wcale bym się nie zdziwił, gdyby przeżyła tych, co wybierają jej miejsce na cmentarzu. Ze mną może być podobnie" - śmieje się Listkiewicz.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj