"Listek" nie wybiera się na emeryturę. Nadal chce pomagać polskiej piłce. I chętnie wcieli się w rolę przewodniczącego komitetu organizacyjnego mistrzostw Europy 2012, o które wspólnie z Ukrainą ubiega się nasz kraj.
Prezes nie przejmuje się krytyką. "W Polsce jest zapotrzebowanie społeczne, by ucinać głowy, więc podczas grudniowego zjazdu poddam się pod osąd
delegatów. A do tego czasu chcę się skupić na walce o Euro 2012". Później chce się jeszcze przydać polskiej piłce. Na przykład w roli szefa komitetu
organizacyjnego mistrzostw Europy.
Szefa PZPN-u, mimo ostrej krytyki, nie opuszcza poczucie humoru. "Wiem, że kilka osób widzi mnie już martwego. Nasuwa mi się analogia z panią Margaret Thatcher. W Anglii rozgorzała dyskusja, gdzie ją pochować, a pani Thatcher ma się dobrze i wcale bym się nie zdziwił, gdyby przeżyła tych, co wybierają jej miejsce na cmentarzu. Ze mną może być podobnie" - śmieje się Listkiewicz.
Szefa PZPN-u, mimo ostrej krytyki, nie opuszcza poczucie humoru. "Wiem, że kilka osób widzi mnie już martwego. Nasuwa mi się analogia z panią Margaret Thatcher. W Anglii rozgorzała dyskusja, gdzie ją pochować, a pani Thatcher ma się dobrze i wcale bym się nie zdziwił, gdyby przeżyła tych, co wybierają jej miejsce na cmentarzu. Ze mną może być podobnie" - śmieje się Listkiewicz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|
