25-letni Titus Bramble, obrońca angielskiego klubu Newcastle idzie na całość nie tylko na boisku. Omal nie doprowadził do tragedii. Pędził jak szalony swoim sportowym BMW razem z 4 innymi osobami i wjechał prosto w ścianę domu. Pasażerom, ani mieszkańcom budynku nic się nie stało.
Policja sprawdziła, czy Bramble nie jechał na "podwójnym gazie". Sportowiec był jednak trzeźwy. Świadkowie wypadku mówią, że to cud, że nikomu nic się nie stało. Pędzący z wielką szybkością samochód przebił się przez ogrodzenie i zatrzymał na betonowej ścianie budynku. Wszyscy podróżujący BMW wyszli z auta o własnych siłach.
Małżeństwo mieszkające w uszkodzonym domu nie poznało piłkarza. O tym, kto spowodował wypadek dowiedzieli się dopiero od swojego agneta ubezpieczeniowego. Titus Bramble jest zawodnikiem
Newcastle od sezonu 2002/2003. Do "Srok" przeszedł z Ipswich Town za 6,8 miliona euro. Występuje na boisku na pozycji lewego obrońcy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl