Zdaniem byłego trenera reprezentacji, Zbigniewa Bońka, porażka w Odense pokazuje nam miejsce w szyku. "Czytałem gdzieś, że ten mecz miał być negatywną selekcją. Pod tym
względem większość zawodników stanęła na wysokości zadania" - mówi Boniek. Holenderski szkoleniowiec zapewne wyciągnie wnioski z porażki i
niektórych piłkarzy już do kadry nie powoła. Szansę na kolejne występy z orłem na piersi ma debiutant - Paweł Golański z Korony Kielce. "Dobrze zadebiutował. Był
odważny w defensywie, nie bał się atakować" - chwali młodszego kolegę Jerzy Dudek.
Leo Beenhakker mówi, że ma po tym meczu wiele pytań. I chełpi się, że na większość zna odpowiedź. Optymizm selekcjonera podziela Jerzy Engel: "Moim zdaniem, we wrześniu w meczach eliminacyjnych Polska będzie już grała dużo lepiej. Nawet obecnie widać już wielką poprawę w naszym zespole. Graliśmy przecież o wiele lepiej niż na mistrzostwach w Niemczech. Nie należy się sugerować nawet niekorzystnym wynikiem" - mówi były trener reprezentacji.