Dziennik Gazeta Prawana logo

Błąd polskiego bramkarza w meczu ligi rosyjskiej

12 października 2007, 11:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tego jeszcze nie było! Japoński sędzia Toru Kamikawa pierwszy raz w historii sędziował mecz rosyjskiej ligi. Spotkanie Łucz Energii Władywostok ze Spartakiem Moskwa zakończyło się wynikiem 1:0. Pod sam koniec meczu głupi błąd popełnił polski bramkarz Spartaka, Wojciech Kowalewski.

Spotkanie między Łucz Energią, a Spartakiem miało historyczny wymiar. Pierwszy raz w historii futbolu, mecz ligowy w Rosji sędziował Japończyk. Toru Kamikawa to znany, międzynarodowy arbiter. Polacy nie mają do niego szczęścia. Na mistrzostwach świata w Niemczech sędziował spotkanie Polska-Ekwador, przegrane przez biało-czerwonych 0:2.

Polski bramkarz Spartaka Moskwa, Wojciech Kowalewski od początku meczu grał bardzo niepewnie. Jeśli nie weżmie się do pracy, nie ma co liczyć na powołanie do kadry Leo Beenhakkera na mecze w eliminacjach mistrzostw Europy. Po błędzie reprezentanta Polski padł jedyny gol w tym meczu. W 85 minucie Kowalewski niepotrzebnie wybiegł z bramki i gospodarze strzelili do pustej siatki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj