Tego jeszcze nie było! Japoński sędzia Toru Kamikawa pierwszy raz w historii sędziował mecz rosyjskiej ligi. Spotkanie Łucz Energii Władywostok ze Spartakiem Moskwa zakończyło się wynikiem 1:0. Pod sam koniec meczu głupi błąd popełnił polski bramkarz Spartaka, Wojciech Kowalewski.
Spotkanie między Łucz Energią, a Spartakiem miało historyczny wymiar. Pierwszy raz w historii futbolu, mecz ligowy w Rosji sędziował Japończyk. Toru Kamikawa to znany, międzynarodowy arbiter. Polacy nie mają do niego szczęścia. Na mistrzostwach świata w Niemczech sędziował spotkanie Polska-Ekwador, przegrane przez biało-czerwonych 0:2.
Polski bramkarz Spartaka Moskwa, Wojciech Kowalewski od początku meczu grał bardzo niepewnie. Jeśli nie weżmie się do pracy, nie ma co liczyć na powołanie do kadry Leo Beenhakkera na mecze w eliminacjach mistrzostw Europy. Po błędzie reprezentanta Polski padł jedyny gol w tym meczu. W 85 minucie Kowalewski niepotrzebnie wybiegł z bramki i gospodarze strzelili do pustej siatki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl