Argentyński rugbysta zmarł podczas meczu. 31-letni Nicolas Gomez z klubu Lomas Athletic tuż przed końcem meczu nagle upadł na murawę. Natychmiastowa reanimacja nie pomogła. Przyczyną tragedii był atak serca.
Gomez był jednym z najlepszych zawodników w lidze. Uprawiał rugby od ponad 10 lat. Nigdy nie skarżył się na problemy ze zdrowiem. Dramat rozegrał się na oczach tysięcy kibiców. Fani z przerażeniem patrzyli, jak sportowca zabiera karetka. Spotkanie natychmiast przerwano. Po śmierci rugbysty, w klubie ogłoszono żałobę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|