Hotel Olimpijski we Wronkach, gdzie nasza reprezentacja od wczoraj przygotowuje się do meczów reprezentacyjnych z Finlandią i Serbią, zamienił się w szczelnie zamkniętą twierdzę.
"Przykro mi, nie ma wejścia. A jeśli ktoś chce skorzystać z toalety? Na stacji benzynowej" - mówi pani recepcjonistka, która ma swoje 5 minut. Na kilka
dni to ona decyduje, kto może wejść, a kto nie. Szczególnie zawiedzeni byli piłkarze Amiki Wronki, których nie wpuszczono na ich własny obiekt. Kadra juniorów
musiała parkować przed hotelem, a nie jak zawsze na terenie.
"Przez te kilka dni nie możemy skorzystać nawet z odnowy biologicznej" - żali się jeden z juniorów Amiki. "Nie mogę nic zrobić, takie mam
polecenie" - rozkłada bezradnie ręce hotelowy ochroniarz.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.