W sobotę "Przegląd Sportowy" opublikował tzw. listę Fryzjera, na której znalazły się nazwiska 28 sędziów, w tym dziesięciu z ekstraklasy. "Fryzjer" to pseudonim Ryszarda F., któremu prokuratura zarzuca kierowanie piłkarską mafią, która zajmowała się ustawianiem wyników ligowych meczów.
Dziś panowie z futbolowej centrali wydali oświadczenie: "Zamieszczona w jednej z gazet lista, powołując się na anonimowego informatora, jest listą dziennikarzy tej gazety. Anonimowość jej autorów, informatorów, ma charakter sensacji, a nie rzetelnej walki ze zjawiskiem korupcji, która występuje w wielu środowiskach".
Prezes Michał Listkiewicz i jego koledzy cały czas robią dobrą minę do złej gry. Panowie z PZPN są tak przywiązani do swoich stołków, że aż stracili poczucie rzeczywistości i próbują bagatelizować sprawę kolejnych aresztowań ludzi ze swojego środowiska. Gdy w ręce policji wpadł pierwszy nieuczciwy sędzia, to "Listek" mówił, że w każdym stadzie znajdzie się jedna czarna owca. Dziś okazuje się, że w tym stadzie trudno znaleźć zwierzę innego koloru.