W sobotę "Przegląd Sportowy" opublikował tzw. listę Fryzjera, na której znalazły się nazwiska 28 sędziów, w tym dziesięciu z ekstraklasy. "Fryzjer" to pseudonim Ryszarda F., któremu prokuratura zarzuca kierowanie piłkarską mafią, która zajmowała się ustawianiem wyników ligowych meczów.
Dziś panowie z futbolowej centrali wydali oświadczenie: "Zamieszczona w jednej z gazet lista, powołując się na anonimowego informatora, jest listą dziennikarzy tej gazety. Anonimowość jej autorów, informatorów, ma charakter sensacji, a nie rzetelnej walki ze zjawiskiem korupcji, która występuje w wielu środowiskach".
Prezes Michał Listkiewicz i jego koledzy cały czas robią dobrą minę do złej gry. Panowie z PZPN są tak przywiązani do swoich stołków, że aż stracili poczucie rzeczywistości i próbują bagatelizować sprawę kolejnych aresztowań ludzi ze swojego środowiska. Gdy w ręce policji wpadł pierwszy nieuczciwy sędzia, to "Listek" mówił, że w każdym stadzie znajdzie się jedna czarna owca. Dziś okazuje się, że w tym stadzie trudno znaleźć zwierzę innego koloru.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.