"Robert Kubica, polski mnich w Formule 1" - tak pisze o polskim kierowcy fińska prasa. Miejscowi dziennikarze nie mogli uwierzyć, że Kubica cały swój czas poświęca na to, by jak najlepiej przygotować się do kolejnego wyścigu.
Finowie byli bardzo zdziwieni zachowaniem Kubicy, bo są przyzwyczajeni, że kierowcy F1 lubią się zabawić. A celuje w tym ich rodak, Kimi Raikkonen. "Robert przypomina Raikkonena, ale tylko na torze. Rozmawiałem z ludźmi z BMW Sauber, którzy kilka lat temu współpracowali z Kimim. Przyznali, że Kubica jest jak on, ten sam wielki talent i ten sam spokój na torze" - mówi jeden z najbardziej znanych fińskich dziennikarzy piszących o F1. "Poza torem są już jednak zupełnie inni. Robert kocha spokój, a Kimi zabawę" - dodaje.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.