Górnik awans do ekstraklasy wywalczył w imponującym stylu. Rozgrywki zakończył na pierwszy miejscu, zdobywając 76 punktów. Polkowiczanie mieli 9 punktów
przewagi nad drugim zespołem w tabeli i komplet zwycięstw na własnym stadionie (bramki 44-5). To był największy sukces w historii klubu z Polkowic. Dziś już wiadomo, że nie miał on nic
wspólnego ze sportową rywalizacją.
Większość spotkań Górnika Polkowice na własnym stadionie w sezonie 2002/03 była ustawiona - wynika z zeznań działaczy tego klubu. Na mecze do Polkowic przyjeżdżali
wówczas głównie sędziowie z "listy Fryzjera". Fryzjer to pseudonim Ryszarda F. podejrzanego o kierowanie piłkarską mafią, która dawała
łapówki piłkarskim sędziom w zamian za ustawianie wyników spotkań.
Na mecze do Polkowic przyjeżdżali wówczas: Mariusz Górski, Paweł Skonieczny, Tomasz Witkowski, Mariusz Rogalski, Marek Kowal, Jarosław Żyro, Andrzej Kusak - to sędziowie, których nazwiska znalazły się na opublikowanej w sobotę przez "Przegląd Sportowy" "liście Fryzjera".
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.