Według stróżów prawa, Boruc pokazywał w kierunku kibiców Rangers prowokujące gesty, co wywołało wściekłość wśród fanów rywali.
Policja stanowczo podkreśla, że Polak został upomniany nie za przeżegnanie się, tylko za przywoływanie kibiców Rangersów na boisko.
Kibice poskarżyli się policji, a ta wszczęła dochodzenie. Sprawa trafiła nawet do prokuratury, ale skończyło się na upomnieniu Boruca.
Większa afera wybuchła w szkockich mediach, które twierdziły, że Boruc prowokował kibiców protestantów, bo się przeżegnał, a wiadomo, że Polak to katolik.
Naszego rodaka musiał bronić szkocki Kościół katolicki, a nawet sam premier szkockiego rządu.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.