Artur Boruc nie zagra w meczach z Finlandią i Serbią. Wczorajsze popołudnie spędził w szpitalu. Okazało się, że kontuzja jest znacznie groźniejsza, niż początkowo sądzono.
DO WRZUCENIA O 23:30
Już w poniedziałek zawodnik Celticu nie mógł wykonywać wszystkich ćwiczeń. W poprzedniej kolejce ligi szkockiej doznał kontuzji w pierwszej połowie meczu, po przerwie już nie
wrócił na boisko. Wczoraj nie wziął udziału w porannych zajęciach. Popołudnie spędził w szpitalu w Poznaniu.
"Ból okazał się silniejszy. Artur pojechał do Poznania na badania USG. Lekarze zdecydują, czy zostanie na zgrupowaniu we Wronkach, czy może wracać do klubu" -
stwierdził Kazimierz Oleszek, rzecznik reprezentacji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|