Dziennik Gazeta Prawana logo

Polityczny skandal po Formule 1 w Turcji

12 października 2007, 13:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Turcy mogą stracić prawo do organizowania Grand Prix w Formule 1. Dlaczego? Bo zwycięzcy Felipe Massie nagrodę wręczył uznawany tylko przez Turcję lider Tureckiej Republiki Północnego Cypru.
Tuż po zakończeniu niedzielnego wyścigu miliony widzów na całym świecie zobaczyły, jak do stojącego na podium Brazylijczyka podchodzi Mehment Ali Talat, w transmisji telewizyjnej podpisany jako prezydent Północnej Tureckiej Republiki Cypru. A przecież takie państwo nie istnieje. Telewizyjny realizator nie miał czasu na reakcję - obraz poszedł w świat i oburzył Greków, z którymi Turcy od lat prowadzą spór o Cypr. Wybryk po niedzielnym Grand Prix może kosztować Turcję utratę wyścigu w przyszłym sezonie. Co prawda FIA podała wstępny kalendarz na przyszły sezon, w którym znalazł się wyścig na torze Istambul Park (26 sierpnia 2007), ale niewykluczone, że to się zmieni.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj