Za głupotę trzeba płacić. Słono. Kapitan reprezentacji Niemiec, Michael Ballack, zapłaci 70 tys. euro za to, że nie zgłosił do oclenia torebki. Prezent dla koleżanki kupił na obozie w Dubaju.
Gwiazdor Chelsea Londyn, jeden z najlepiej zarabiających piłkarzy na świecie, targował się w sądzie o wysokość nałożonej kary. Sama torebka kosztowała "zaledwie" 2000
euro. Ballack dostał maksymalną karę w wysokości 50 tysięcy euro.
Odwołał się od tej decyzji i to kosztowało go podwyższenie grzywny. Do 15 października musi wpłacić na cele charytatywne 65 tysięcy euro oraz 5 tysięcy euro za przegraną sprawę w
sądzie.
A wszystko dlatego, że nie oclił prezentu na lotnisku w Dubaju.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl