Pił, brał narkotyki, a teraz spowodował wypadek, w którym zginął jego kolega. Słowacki hokeista Marcel Hanzal po pijaku spowodował wypadek. Zginął 21-letni reprezentant kraju Stefan Blaho.
Zawodnicy jechali nocą samochodem Mitsubishi Pajero. W pobliżu miejscowości Krasnany, Hanzel stracił panowanie nad kierownicą i wypadł z drogi. Kierowcy nic się nie stało, ale drugi z hokeistów zmarł w drodze do szpitala.
Sprawca wypadku miał we krwi 1,5 promila alkoholu. Może trafić za kratki nawet na 10 lat. To nie pierwszy wybryk Marcela Hanzala. W styczniu został zdyskwalifikowany na trzy miesiące. Wtedy okazało się, że regularnie pali trawkę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl