Trener naszej reprezentacji mocno się dziś spocił. Leo Beenhakker przez wiele godzin tłumaczył się w Sejmie z kiepskich wyników naszych piłkarzy. Coś takiego przytrafiło mu się po raz pierwszy w karierze!
Posłowie z Komisji Kultury Fizycznej i Sportu mocno naciskali na Beenhakkera. Wręcz wymuszali na nim obietnicę, że awansujemy do mistrzostw Europy. Przypominali także przy tym, że ma największą pensję w historii polskiego futbolu. Podpytywali go nawet, których piłkarzy zaprosi do kadry.
Takie sejmowe sprawozdanie to dla holenderskiego selekcjonera zupełna nowość. I pewnie nie ostatnia rzecz, która jeszcze w naszym kraju go zdziwi...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl