Dziennik Gazeta Prawana logo

Kubica poucza polskich fanów Formuły 1

12 października 2007, 13:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Nikogo nie obchodziłem, a teraz chyba wszyscy o mnie wszystko wiedzą. Nie chcę tego!" - żali się Kubica. Bo uważa, że większość ludzi w Polsce nie rozumie Formuły 1. "Nie liczę się tylko ja! To jest sport drużynowy" - mówi nasz kierowca.

Kubica po prostu chce, żeby ludzie inaczej patrzyli na jego sukcesy. "Jeżdżę dla swojej drużyny. A wyniki indywidualne mają dla mnie mniejsze znaczenie" - przyznaje. "Kiedy byłem kierowcą testowym, jeździłem po to, żeby sprawdzić jak spisują się nasze bolidy. Teraz doszła rywalizacja o punkty, ale ja wciąż mam te same zadania. Współpracuję z całym sztabem ludzi, żeby maszyny BMW-Sauber były coraz lepsze" - twierdzi.

I właśnie dlatego po Grand Prix Włoch, gdzie Polak był trzeci, w jego ekipie zapanowała wielka radość. Bo dzięki Kubicy BMW-Sauber wyprzedził Toyotę w klasyfikacji konstruktorów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj